Strona główna » Artykuły
19.07.2007
Prawo czy bezprawie?

fot.
Znów się okazało, że w Polsce nie warto być praworządnym obywatelem. Wiem, że takich przykładów w naszej rzeczywistości jest wiele i można by je mnożyć. Ja piję akurat do wyroku w sprawie ściągania pieniędzy za niezapłacenie mandatów za postój w szczecińskiej strefie parkowania.
Niedawna decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie jest jeszcze wprawdzie prawomocna, ale jest za to zgodna z dotychczasową interpretacją przepisów przez trybunał konstytucyjny, który wydał wyrok w tej sprawie w grudniu 2002 roku. Ma więc wszelkie szanse na uprawomocnienie. Wyrok oznacza to, że my, mieszkańcy Szczecina, mieliśmy prawo nie uiszczać opłaty za parkowanie w strefie i ściganie nas z tego powodu jest bezprawne. Skoro przepisy dotyczące tego okresu się nie zmieniły, dlaczego wobec tego miasto Szczecin pozwoliło sobie wbrew prawu przysyłać ostateczne wnioski o zapłatę do mieszkańców dotyczące tego okresu? Dlaczego dokonano windykacji zadłużenia od niektórych osób? Jeśli ja komuś zabiorę niesłusznie pieniądze, to zostanę skazany za kradzież. Czy urzędnicy, którzy przygotowywali te wnioski i ci, którzy im to nakazali, odpowiedzą za złamanie prawa przed sądem?
Jeśli ktoś jest nie w temacie, to powiem, że wnioski opiewały na kilkaset złotych. Sam dostałem taki na 600 złotych, a wcale nie należałem do rekordzistów. Tyle tylko, że znalazłem się w gronie tych nieszczęśników, którzy chcieli postępować zgodnie z prawem i zapłaciłem. Powie ktoś, że jestem naiwniakiem, i będzie miał rację. Dlaczego? Proste. Osoby, które zapłaciły miastu, zgodnie z wyrokiem trybunału, nie mają możliwości odzyskać tych pieniędzy. Czy o to chodziło urzędnikom? O polowanie na naiwniaków, którzy dadzą się zastraszyć? Nie chcę tego mówić, ale takie metody są typowe raczej dla organizacji mafijnych.
I tak po prawdzie dochodzimy do pointy. Nie wiem, czy jest jeszcze jakiś inny kraj, który zalicza sam siebie do grona cywilizowanych, gdzie prawo i wyroki sądowe hołubią tych, którzy nie stosują się do przepisów. To nie zachęca do przestrzegania prawa. A przecież ja nie wymagam tak wiele. Chcę tylko mieć te pieniądze, które mi niesłusznie zabrano (ukradziono?) a winni zostali ukarani. I starczy.
Autor: Przemysław Łonyszyn.
Zobacz pozostałe »
Dodaj komentarz
