19.06.2007
Słodkie batoniki nie dla wegetarian

fot.
Kolejna bitwa wegetarian z wielkim przemysłem spożywczym zakończyła się szybkim zwycięstwem tych pierwszych. Udowodniono niezbicie, że w słodkich batonach czai się zwierzę. A dokładnie - cielak.
Firma Masterfoods, jeden z czołowych producentów słodyczy w Wielkiej Brytanii, odwieczny rywal Cadbury, musiała zmienić swoje plany produkcyjne w wyniku gwałtownej reakcji tych, którzy nie chcą wchłaniać produktów zwierzęcych.
Poszło o batonik "Mars". Najpopularniejszy spośród tego typu przekąsek smakołyk produkowany jest w zawrotnych ilościach – w samej Wielkiej Brytanii codziennie taśmy produkcyjne opuszczają ponad 3 miliony batoników. Codziennie trzy miliony zjadaczy chleba uzupełniają niedobory cukru w swoim organizmie właśnie w ten sposób. Albo też przekraczają dozwolone ilości o kilkaset kilokalorii. Podobny los spotyka inne produkty Masterfoods – snickersa czy czekoladę "Galaxy". Jednak wskutek nowych planów producentów łakociom tym groził bojkot ze strony licznej, bo trzymilionowej, społeczności wegetarian.
Oszczędzamy
Masterfoods postanowił zaoszczędzić na produkcji i zastąpić jeden ze składników wytwarzanych dotąd syntetycznie – substancją zwierzęcą, dużo łatwiej dostępną i tańszą. Chodzi o podpuszczkę, enzym pomagający w trawieniu mleka, występujący w żołądkach cielaków. W przypadku batoników jest on odpowiedzialny za odpowiednie syntetyzowanie mleka, które jest dodawane do słodkiej masy. Firma w zeszłym tygodniu ogłosiła, że przestaje produkować enzym sztucznie, natomiast zacznie go pobierać z tkanki zwierzęcej. Zawrzało.
Protest
Po ogłoszeniu tej decyzji telefony do firmy dosłownie urywały się. Dyrekcja została zalana tysiącami listów, a serwery obciążone nie mniejszą ilością maili. Podczas gdy normalna tygodniowa dawka poczty wynosiła około 500 sztuk, tym razem było to ponad 6000. Do tego pod apelem o zmianę tej decyzji podpisało się 40 brytyjskich parlamentarzystów.
Pod taką presją Masterfoods ugiął się. Fiona Dawson, dyrektor firmy Mars UK, mówi:
- To klient jest naszym szefem. Bardzo szybko okazało się, że popełniliśmy błąd, za który bardzo przepraszam. Zdenerwowaliśmy wielu klientów. Wysłuchaliśmy ich opinii i stwierdziliśmy, że musimy cofnąć naszą decyzję. Wszyscy, którzy wcześniej cieszyli się smakiem naszych produktów, będą wkrótce mogli znów z nich korzystać.
Taka reakcja spotkała się z zadowoleniem wegetarian. Dr Annette Pinner, przewodnicząca Stowarzyszenia Wegetarian, stwierdziła z zadowoleniem:
- Masterfoods wreszcie zrozumiało ważność zwracania uwagi na wszystkich klientów, zwłaszcza wegetarian.
Cielaki, grzyby i bakterie
Podpuszczka to składnik dość problematyczny. Występuje w wielu produktach, które zawierają mleko i jego przetwory. Najłatwiej pobrać ją z żołądków cielaków. Znajduje się też w żołądkach niemowlaków, które karmione są piersią, a także w niektórych grzybach. Można wytworzyć go także dzięki niektórym bakteriom. Są to jednak technologie dużo droższe, dlatego wśród producentów cieszą się dużo mniejszą popularnością.
Masterfoods co prawda zmienił swoją decyzję, lecz należy ostrzec wszystkich wegetarian-wielbicieli marsów i snickersów – wszystkie batoniki z datą przydatności do spożycia do 1 października 2007 zawierają już enzym zwierzęcy. Chyba więc niektórych z nas czeka przerwa w dostawie batonikowej słodkości.
Źródło: Life.pl
Zobacz pozostałe »
Dodaj komentarz