30.01.2012
Gry sieciowe biznesem przyszłości

fot. flickr.com/king2009_12
Gry w sieci to biznes wart 15 mld dolarów – wynika z raportu amerykańskiego stowarzyszenia Online Gaming Association. Na świecie w odpłatne gry przez internet gra ponad 100 mln ludzi. Samych zarejestrowanych graczy, korzystających z konsoli Xbox 360 i Playstation, jest łącznie 60 milionów. Osób używających komputerów osobistych jest więcej, ale trudno ich policzyć, bo korzystają z wielu różnych gier.
Bezkonkurencyjne gry to RPG (role playing games) rozgrywające się w świecie fantasy. Mają 94 proc. udziału w rynku. Rekordzista to „Word of Warcraft” (WoW), który przyciągnął aż 10 mln graczy. Każdy z nich płaci co miesiąc kilkanaście euro abonamentu, co oznacza dla firmy miesięczne obroty rzędu kilkunastu milionów euro. Konsorcjum, które wydało grę i administruje nią, dobrze o tym pamięta i dba, aby interes się kręcił. W sezonie prezentowym przed Bożym Narodzeniem widzowie polskich kanałów telewizyjnych mieli okazję oglądać reklamę gry z udziałem legendy kina karate Chucka Norrisa.
Dobrze o swój rynek dbają też wydawcy popularnego symulatora walki – „Battlefield”. Reklamy telewizyjne i billboardy promujące nową edycję pojawiały się w Polsce przez całą jesień. Co prawda gry takie jak „Battlefield” czy konkurencyjne „Call of Duty” to czwarta pozycja na liście najpopularniejszych gier w sieci (0,2 proc. udziału w rynku). Mają jednak całą masę fanów, grających indywidualnie, bez łączenia się z siecią. Świadczy o tym statystyka piractwa. W 2009 r. COD była najczęściej kradzioną grą na świecie. Ściągnięto wtedy ponad 4 mln nielegalnych kopii tej gry, tylko w wersji na komputery osobiste.
Pomiędzy hitowymi grami RPG fantasy a stosunkowo niszowymi „strzelankami” plasują się gry RPG w scenerii science fiction i tzw. „superhero RPG”, czyli gry oparte na komiksach o super-bohaterach (3,7 proc. udziału w rynku). Do tej kategorii autorzy statystyk zakwalifikują najprawdopodobniej działającą od grudnia ubiegłego roku grę „Star Wars The Old Republic”, opartą na realiach znanych z filmów z cyklu „Gwiezdne Wojny”. Na razie subskrybuje ją około miliona osób, które spędziły w grze już 60 milionów godzin, odgrywając Jedi (810 tys. postaci) lub Sithów (850 tys. postaci) i walcząc ze sobą o dominację w odległej galaktyce.
Nieco mniejszą, ale wierną grupę graczy stanowią fani łamigłówek i gier towarzyskich takich jak szachy, brydż, scrabble i inne. 1,9 proc. wszystkich grających przez internet gustuje w takich rozrywkach.
Publikująca statystyki Online Gaming Association z zaskoczeniem zauważa, że w sieciowymi grami urozmaicają sobie czas niemal w równym stopniu kobiety co mężczyźni. Poza tym rynek gier on-line bardzo szybko rośnie. „Co odważniejsi przewidują nawet, że gry sieciowe wkrótce staną się główną formą grania na komputerze” – napisano w raporcie organizacji.
Być może mają rację, ponieważ jest to w interesie producentów gier. Do gry w sieci można wykorzystać jedynie legalną kopię. Piracką można wykorzystać jedynie samemu.
Autor: kapi, bzato;
Źródło: PAP
tvp.info
Zobacz pozostałe »
Dodaj komentarz