31.08.2010
Tradycyjne żarówki do lamusa

fot.
Tradycyjne, energochłonne żarówki o mocy 75 wat przechodzą do historii. Od 1 września w całej Unii Europejskiej zostają wycofane z produkcji. Wszystko po to, by mieszkańcy Wspólnoty przestawili się na świetlówki energooszczędne, zużywające mniej energii elektrycznej i emitujące mniej dwutlenku węgla.
Unijne rozporządzenie, które wchodzi w życie, oznacza nie tylko zakaz produkcji, ale też importu do Wspólnoty starych żarówek o mocy 75 wat. Będzie je można natomiast kupić jeszcze w tych sklepach, które mają zapasy.
Odejście od energochłonnych żarówek zostało rozpisane na kilka etapów – w ubiegłym roku wycofano stuwatówki, w przyszłym wycofane będą najpopularniejsze, 60-ciowatowe, w następnych latach kolejne o mniejszej mocy, a cały proces zakończy się ostatecznie w 2016 roku.
Eksperci Komisji argumentują, że tradycyjne żarówki marnują ponad 90 proc. prądu na emisję ciepła. Zastępując je nowoczesnym oświetleniem halogenowym, fluorescencyjnym, czy diodowym, Unia Europejska zaoszczędzi na zużyciu energii, a emisję dwutlenku węgla uda się znacznie ograniczyć. Za energooszczędne świetlówki trzeba jednak zapłacić kilkakrotnie więcej niż za tradycyjne żarówki.
Zamiast żarówek tradycyjnych będziemy używać świetlówek i lub diod, które zużywają znacznie mniej prądu. Zwolennicy oświetlenia energooszczędnego przekonują, że w naszych kieszeniach zostanie sporo pieniędzy, ponieważ zwykła żarówka działa tysiąc godzin, energooszczędna nawet do 8 tysięcy. W ciągu 4-5 lat przeciętny użytkownik może zaoszczędzić nawet 240 zł.
Na pewno firmy produkujące zwykłe żarówki na tym ucierpią. Już odnotowały mniejsze zainteresowanie zwykłymi żarówkami. Przekonują, że oświetlenie energooszczędne zawiera trujące związki, m.in. rtęć, więc nie są tak naprawdę ekologiczne. Komisja Europejska oszacowała jednak, że do 2020 roku dzięki wymianie na energooszczędne oświetlenie, emisja dwutlenku węgla do atmosfery zmniejszy się o 32 mln ton rocznie. A oszczędności mają sięgać 10 mld euro.
Tymczasem zarówno świetlówki, jak i zwykłe żarówki mają wady i zalety. Jak zwykle jednak po dokonaniu bilansu trzeba wybrać mniejsze zło, dla ludzi i środowiska.
Świetlówka:
dzięki używaniu świetlówek oszczędzamy na rachunkach za zużycie energii (około 240 zł w ciągu 4-5 lat). Jedna sztuka działa prawie osiem tysięcy godzin.
świetlówki zużywają mniej energii.
na rynku jest coraz większy wybór kształtów świetlówek o zróżnicowanej mocy, ich ceny sukcesywnie spadają.
cena za sztukę wciąż jest o wiele wyższa niż tradycyjnej żarówki - nawet dziesięć razy.
zawiera niewielkie ilości rtęci, która jest bardzo niebezpieczna dla zdrowia i środowiska, dlatego trzeba uważać, żeby jej nie stłuc i ostrożnie wkręcać.
wciąż są trudniej dostępne niż żarówki, szczególnie w niewielkich sklepach w małych miejscowościach.
Zwykła żarówka:
- zwykłe oświetlenie żarowe jest dostępne w wielu kształtach i rodzajach szkła, wielu kolorach oraz mocy.
- zaletą żarówki jest niska cena za sztukę (nieco ponad złotówkę), w porównaniu z drogimi żarówkami energooszczędnymi (ceny zaczynają się od 10 zł).
- nie zawiera szkodliwych substancji, m.in. rtęci, której niewielkie ilości znajdują się w świetlówkach.
- żarówki są o wiele mniej trwałe od świetlówek. Jedna wystarcza na tysiąc godzin użytkowania.
- sztuki o większej mocy pobierają dużo energii (część wykorzystywana jest jako świetlna, pozostała jako energia cieplna).
- większy pobór energii to większe zanieczyszczenie środowiska powstające przy jej wytwarzaniu.
Autor: bwa, zbyt;
Źródło: PAP
tvp.info
Zobacz pozostałe »
Dodaj komentarz