08.03.2010
Młodzież bawi się intensywnie

fot.
Polska młodzież prowadzi intensywne życie towarzyskie – wynika z najnowszego raportu. Wciąż najpopularniejsze są „domówki”, ale coraz częściej młodzi bawią się w klubach.
Okazuje się także, że coraz więcej młodzieży finansuje rozrywki z pracy zarobkowej – wynika z badań „Fanta Raport” przeprowadzonych przez naukowców.
Domówka – dobre i tanie
51 proc. uczestników prywatek pije alkohol. Uczestnictwo w domówkach deklaruje 49 proc. badanych, z czego 51 proc. co najmniej raz w tygodniu.
– Młodzi uczestniczą w domówkach, bo lubią być w gronie przyjaciół i znajomych. Taką opinię prezentuje 92 proc. badanych. Powodem jest też to, że na co dzień odczuwają barierę finansową, która uniemożliwia im pójście do klubu (7 proc.). Młodzi czują się bezpieczniej w domu (9 proc.), a domówka jest też dobrą okazją do wypicia alkoholu (4 proc.) – mówi autor badań, socjolog dr hab. Jacek Kurzępa z Wydziału Zamiejscowego Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu.
W ten sposób bawią się przeważnie licealiści i studenci.
Do klubu – wypić i flirtować
43 proc. respondentów uprawia clubbing (57 proc. z nich co najmniej dwa – trzy razy w miesiącu). W przypadku pobytu w klubie wskaźnik spożywania alkoholu jest wyższy niż na domówce (63 proc.). – Życie klubowe jest bardziej dynamiczne i skupione na alkoholizowaniu się, tańcu, rozmowach, poznawaniu nowych ludzi i flirtowaniu. Młodzi chętnie w nim uczestniczą, gdyż są tam ich znajomi (46 proc.), bo czasem chcą uciec od codzienności (38 proc.) lub posłuchać i zobaczyć DJ-ów, którzy robią show (26 proc.). Innym wymienianym powodem jest po prostu chęć spotkania się ze znajomymi bez względu na rodzaj granej muzyki (21 proc.) - wyjaśnia socjolog.
Pod blokiem – najmłodsi
Osoby, które nie mają możliwości, aby uczestniczyć w domówkach lub chodzić do klubów, organizuje spotkania zwane „miejscówkami”. 21 proc. badanych robi to codziennie. To głównie rozrywka najmłodszej młodzieży. – Gimnazjaliści znajdują sobie miejscówkę na blokowisku, na terenie otwartym np. nad rzeką lub w centrum handlowym. Tam spotykają się, żeby poplotkować, pośmiać się, spędzić czas z przyjaciółmi - powiedział.
Robią to, jak wynika z ankiet, bo nie ma innego miejsca (21 proc.), bo to jest ich terytorium (19 proc.), bo nikt im nie przeszkadza i oni nikomu nie wchodzą w paradę (10 proc.).
Za co się bawią
Główne źródła dochodów młodzieży to kieszonkowe, 46 proc. badanych dostaje od rodziców pieniądze na własne wydatki. Coraz częściej jednak młodzi ludzie zarabiają na swoje potrzeby. Wykonywanie stałej lub dorywczej pracy zarobkowej zadeklarowało 32 proc. ankietowanych.
Młodzież wykonuje niskopłatne prace niewymagające kwalifikacji zawodowych. Pracują jako roznosiciele gazet i ulotek, w barach szybkiej obsługi, jako hostessy na promocjach w supermarketach.
Zarobione lub otrzymane od rodziców pieniądze młodzież najchętniej przeznacza na przyjemności. 59 proc. wydaje je na jedzenie, 49 proc. na napoje, 42 proc. na wyjście ze znajomymi, 40 proc. na ciuchy, 39 proc. na kosmetyki, 22 proc. na kino, 16 proc. na hobby, 15 proc. na alkohol.
Na pytania ankieterów odpowiadało 1000 respondentów w wieku 14-25 lat, głównie mieszkańców Warszawy, Piotrkowa Trybunalskiego, Zielonej Góry i Gorzowa Wielkopolskiego.
Autor: annd, asl;
Źródło: PAP
tvp.info
Zobacz pozostałe »
Dodaj komentarz