» Załóż konto | Zaloguj się:
Środa, 08.02.2012 | Imieniny: Irminy, Piotra, Sylwii
Szukaj w Google
Strona główna » Newsy z kraju i ze świata » Rozmaitości

05.03.2010

Uciekinier z Korei Płn. ujawnia

Zobacz powiększenie
fot. tvp

Luksusowe samochody, urządzenia wykrywające bicie serca osoby ukrytej za ścianą i pozłacana broń – o tych kaprysach liderów Korei Północnej opowiedział austriackim dziennikarzom wojskowy, który przez dwie dekady robił dla przywódców zakupy na Zachodzie.

Pułkownik Kim Dzong Riul od 1994 roku żył w ukryciu w Austrii. Zdecydował się opowiedzieć o życiu dyktatorów, kiedy doszedł do wniosku, że w Korei Północnej nie ma perspektyw na zmianę władzy. Jego relacja ukazała się w książce napisanej przez Ingrid Steiner-Gashi i Dardana Gashiego.

Opisuje ona na przykład dziesiątki willi, które miał zmarły w 1994 roku Kim Ir Sen – z kryształowymi żyrandolami, jedwabnymi tapetami i kosztownymi meblami. Niektóre z willi znajdowały się pod ziemią. Niekiedy instalowano w nich specjalne systemy wentylacyjne, które w przypadku ataku nuklearnego miały nadal funkcjonować i działać jako filtry.

Kim Ir Sen jadał tylko zagraniczne jedzenie. Pułkownik relacjonuje m.in., jak do renomowanych szkół kulinarnych i restauracji w Austrii Phenian wysłał delegację kucharzy, by zebrali przepisy i „uczyli się wszystkiego”.

Przy pomocy pośredników, chętnych do zarobienia pieniędzy, łatwo można było skompletować przedmioty, których poszukiwał dyktator i jego syn – obecny przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il. Z książki wynika, że agent rumuńskiego wywiadu, który prowadził w Wiedniu fikcyjną firmę, pomagał między innymi w zakupie broni myśliwskiej, a nawet lekkiego samolotu Cessna.

Wiele towarów objętych było embargiem, ale Phenian gotów był płacić 30 procent więcej niż zażądana cena, zatem Austriacy i inni cudzoziemcy gotowi byli zawierać transakcje. W ten sposób do izolowanego kraju trafiały wykrywacze metalu, specjalistyczna broń, urządzenia do badania odcisków palców, i inne, często zakazane dobra.

Według pułkownika Kim Ir Sen, który publicznie potępiał „zachodnią dekadencję i imperializm”, miał wyjątkową kolekcję luksusowych samochodów, a jego syn również wydaje się podzielać zamiłowanie do aut.

Książka wyraźnie ukazuje kontrast między stylem życia przywódców Korei Północnej a warunkami, w jakich żyją jej mieszkańcy, zmuszeni niekiedy do jedzenia kory z drzew – pisze agencja Associated Press. Kim Dzong Riul powiedział, że ta niesprawiedliwość skłoniła go w 1994 roku do upozorowania własnej śmierci pod koniec jednej z zagranicznych podróży. W Korei Północnej pozostawił żonę i dwoje dzieci. W Austrii, gdzie mieszka od 16 lat, ma ubiegać się o azyl. Wie, że ujawniając swoją tożsamość, ryzykuje życiem.

Autor: msies, mad;
Źródło: PAP
tvp.info



 Zobacz pozostałe »

koperta Podyskutuj na forum | koperta Zaprenumeruj newsletter


ikona dodaj komentarzDodaj komentarz

Gość*
Użytkownik: (Wyloguj)
Treść*

* Pola obowiązkowe


ikona wasze komentarzeWasze komentarze

To miejsce czeka na twój komentarz.




 
  Kontakt z redakcją | Polityka prywatności | ExclusiveNewsletter   Copyright © 2000-2008 Happy Art
Created by: MightyWorkshop.com