30.03.2008
Schengen ostatecznie bez granic

fot.
Od północy na polskich lotniskach zniknęła kontrola paszportowa, ale tylko dla tych podróżnych, którzy lecą do państw Schengen. Straż Graniczna i pracownicy polskich lotnisk zapewniają, że do nowej sytuacji są dobrze przygotowani. Unia Europejska poszerzyła obszar Schengen o przestrzeń powietrzną dziewięciu państw, należących do UE od 2004 r.
Poczynając od północy z soboty na niedzielę Polska, Estonia, Litwa, Łotwa, Czechy, Słowacja, Słowenia, Węgry i Malta przystąpiły w stu procentach do europejskiej strefy wolnego ruchu obywateli. Kraje te w grudniu ubiegłego roku zniosły kontrole na granicach lądowych i morskich, a obecnie likwidują je również w ruchu lotniczym.
„Zniesienie kontroli na lotniskach jest ostatnim krokiem do wyjątkowego, historycznego osiągnięcia, jakim są 24 kraje europejskie bez wewnętrznych granic” – głosi komunikat europejskiego komisarza transportu i wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Jaquesa Barrota.
Zmiany odczują polscy pasażerowie m.in. poprzez inną kolejność kontroli. Najpierw odprawa biletowa, później bezpieczeństwa, w tym także bagażu. Podróżni będą dzieleni na dwie grupy – tych ze strefy Schengen i pozostałych.
Obecnie obszar Schengen stanowią wszystkie kraje UE z wyjątkiem Irlandii i W. Brytanii, które odmówiły udziału w tym porozumieniu oraz Cypru, Bułgarii i Rumunii, które nie zakończyły jeszcze przygotowań do zniesienia kontroli granicznych.
Do Schengen należą ponadto Norwegia i Islandia – dwa kraje nie wchodzące w skład UE, podczas gdy Szwajcaria zamierza się przyłączyć jeszcze w tym roku.
Obszar Schengen, noszący nazwę luksemburskiej miejscowości, gdzie 14 czerwca 1985 roku podpisano układ o Europie bez granic, zamieszkuje już 405 milionów ludzi i ma on 3,6 miliona kilometrów kwadratowych.
Postanowienie o poszerzeniu go o dziewięć krajów zapadło w listopadzie ub. roku, po stwierdzeniu, że wszystkie one spełniają ustanowione kryteria. Poszerzenie nastąpiło 21 grudnia 2007 r.
(PAP, TVP)
Źródło: itvp.pl
Zobacz pozostałe »
Dodaj komentarz