15.09.2011
Młyn i krzyż zadziwia Nowy Jork

fot.
„Młyn i krzyż” Lecha Majewskiego prezentuje od środy kino „Film Forum” na Manhattanie. O oryginalnej filmowej interpretacji obrazu Pietera Bruegla „Droga krzyżowa” z zadziwiającymi komputerowo generowanymi efektami pisze w tym samym dniu „New York Times”.
„+Młyn i krzyż+ w reżyserii polskiego filmowca i artysty wideo Lecha Majewskiego ma ambicje tak rozległe, jak ogromne płótna Bruegla. W tej bujnej i hipnotycznej analizie pracy malarza i czasów, w których żył, pan Majewski kontempluje obszernie sam proces tworzenia” – opisuje najnowsze dokonanie reżysera gazeta.
Jak mówi reżyser, „Młyn i krzyż” był pierwotnie realizowany z myślą o pokazaniu go w pięciu muzeach: paryskim Luwrze, Prado w Madrycie, National Gallery w Waszyngtonie, nowojorskiej MoMA i Kunsthistorisches Museum w Wiedniu. Po projekcji na amerykańskim festiwalu Sundance zainteresowali się nim jednak dystrybutorzy na całym świecie. Został zakupiony do rozpowszechniania w 49 krajach. W Stanach Zjednoczonych zobaczą go miłośnicy kina w Waszyngtonie, Los Angeles, Chicago, Filadelfii i kilkudziesięciu innych miastach.
Fachowy, prestiżowy magazyn „American Cinematographer”, który opisuje głównie wielkie produkcje amerykańskie, w czerwcowym wydaniu złamał regułę i analizował film polskiego reżysera, podkreślając, że jest technologicznym przełomem. Wykorzystał on technologię CGI – obraz generowany komputerowo.
„To nie artysta, ale sztuka jest tutaj gwiazdą, a pan Majewski znajduje wyrafinowane, inspirujące szczegóły na jej odtworzenie. Maluje kamerą kręcąc w Europie i Nowej Zelandii, by znaleźć odpowiednie miejsca i stosuje kilka warstw technologii: niebieski ekran, malowane dekoracje, cyfrowe zdjęcia” – pisze „NYT”.
Jak dodaje, film przedstawia – w większości bez słów - codzienne życie i często zwykłą okrutną śmierć w okolicach Antwerpii XVI wieku, epizody, które często znajdują drogę do panoram Bruegla.
„Na koniec filmu widzimy obraz z niektórymi odkrytymi tajemnicami, wiszący obok równie mistrzowskiej +Wieży Babel+ Bruegla w Kunsthistorisches Museum w Wiedniu; jesteśmy też pozostawieni, aby delektować się inspirującą, nęcącą medytacją na temat obrazowania i opowieści, wspólnego mianownika historii, religii i sztuki” – konstatuje gazeta.
Autor: bzato, zbyt;
Źródło: PAP
tvp.info
Zobacz pozostałe »
Dodaj komentarz