16.01.2010
Jubileusz Mariana Kociniaka

fot. PAP/Paweł Supernak
Marian Kociniak obchodzi 50-lecie pracy filmowej, teatralnej i telewizyjnej rolą w jubileuszowym spektaklu „Bomba” w reż. Macieja Kowalewskiego na deskach gościnnego Teatru na Woli. Na sobotni wieczór zaplanowano też uroczystą galę. Patronat nad obchodami objęli minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski i prezydent m. st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. W lutym ukaże się książkowy wywiad z artystą pt. „Spełniony”.
Marian Kociniak przez kilkadziesiąt lat konsekwentnie nie udzielał wywiadów. Podczas niedawnej konferencji prasowej opowiadał m.in. o tym dlaczego tak długo odmawiał rozmów dziennikarzom.
– Na ten temat powstały już legendy. (...) Prawda była taka, że po premierze mojego filmu „Jak rozpętałem II wojnę światową” zostałem zaproszony bodaj do Radomia; tam na spotkaniu z publicznością odpowiadałem na pytania – naiwnie, może czasami zbyt naiwnie. Potem ukazała się z tego recenzja – opowiadał Kociniak. Po przeczytaniu tekstu, który – zdaniem artysty – pozostawiał wiele do życzenia, aktor zdecydował się „nigdy w życiu nikomu nie udzielić żadnego wywiadu”.
Z okazji jubileuszu Marian Kociniak zdecydował się jednak przerwać milczenie. – Teraz gadam na okrągło – zapewnił. Udzielił m.in. dużego wywiadu Remigiuszowi Grzeli; w lutym nakładem wydawnictwa TRIO ukaże się książka pt. „Spełniony”.
Grzela poprosił Kociniaka m.in. o wytypowanie „dekalogu aktora”. – Pan Marian powiedział, że po pierwsze trzeba nauczyć się roli, po drugie – trzeba słuchać publiczności, a resztę polecił mi wymyślić zapewniając, że on się pod tym podpisze – opowiadał Grzela. – Nie chciałem się wymądrzać – żartował Marian Kociniak.
Dlaczego współczesna „Bomba”?
Na swój jubileusz wybrał spektakl „Bomba” prezentowany w Teatrze na Woli od dwóch sezonów, a wcześniej grany w klubie M25 na warszawskiej Pradze. Premiera sztuki odbyła się w 2006 roku.
– To jedna z najlepszych sztuk o Polsce. Opowiada o tragediach w sposób często komediowy, ale też bardzo dramatyczny. Nie ma drugiej współczesnej sztuki tak dobrej, dotykającej wszystkich naszych spraw – mówił dziennikarzom Kociniak.
Akcja rozgrywa się współcześnie, w małym miasteczku, gdzieś w Polsce. Przyjeżdża tam amerykańska ekipa filmowa, aby zburzyć nieczynną fabrykę i w ten sposób zobrazować zrzucenie bomby na Hiroszimę, potrzebną ekipie do filmu. Mieszkańcy, którzy mają być zaangażowani jako statyści, nie chcą się na to zgodzić. – To przedstawienie antywojenne, spektakl o wolności w polskich realiach – uważa autor i reżyser spektaklu Maciej Kowalewski.
Na scenie, w Teatrze Telewizji, w filmie i radiu
Marian Kociniak urodził się 11 stycznia 1936 roku. W 1959 roku ukończył Wydział Aktorski warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Ma swoim dorobku 150 ról teatralnych, 80 ról w Teatrze Telewizji, ponad 30 ról filmowych. Do najważniejszych kreacji aktora zaliczane są rola Stanleya w „Śmierci komiwojażera” w reżyserii Janusza Warmińskiego, rola Beniego Krzyka w „Zmierzchu” u Bohdana Korzeniewskiego, Siemiona Podsiekalnikowa w „Samobójcy” u Andrzeja Rozhina, rola Piotra Wierchowieńskiego w „Biesach” u Janusza Warmińskiego, rola Lucky'ego w „Czekając na Godota” u Macieja Prusa.
Jak wspomina sam Marian Kociniak, znakomity dramaturg Ronald Harwood tak zachwycił się jego rolą Normana w „Garderobianym” w reżyserii Krzysztofa Zaleskiego, że specjalnie dla niego napisał sztukę „Herbatka u Stalina”. I Kociniak zagrał w niej Stalina na 40-lecie swojej pracy w stołecznym Teatrze Ateneum (prapremiera światowa, reż. Tomasz Zygadło, 2000).
Marian Kociniak debiutował w filmie w 1960 roku epizodem w „Niewinnych czarodziejach” Andrzeja Wajdy; później grał już prawie wyłącznie role pierwszoplanowe u najważniejszych polskich reżyserów.
Największą popularność przyniosła mu rola Franka Dolasa w filmie „Jak rozpętałem II wojnę światową”. Widzowie zapamiętali też rolę Murgrabiego z „Janosika” Jerzego Passendorfera oraz Marcina Kabata ze spektaklu TVP „Igraszki z diabłem” w reż. Tadeusza Lisa. Publiczność ceni również Mariana Kociniaka za role kabaretowe w programach TVP – choćby Olgi Lipińskiej, a także w radiu – np. u Marcina Wolskiego.
Był wielokrotnie nagradzany i honorowany. W 2001 roku otrzymał Krzyż Oficerski za wybitne zasługi w pracy artystycznej. W aktualnym repertuarze Teatru Na Woli znajdują się trzy tytuły z udziałem Mariana Kociniaka: „Bomba”, „Oczy Brigitte Bardot” i „Siostry przytulanki”.
Autor: aso, pszl;
Źródło: TVP Info, PAP, IAR
tvp.info
Zobacz pozostałe »
Dodaj komentarz