19.11.2009
Dziesiątka najbardziej przepłacanych aktorów

fot.
Są znani, dostają milionowe gaże, producenci myślą, że zagwarantują produkcji sukces, ale wpływy z kas kinowych pokazują zupełnie coś innego – „Forbes” obliczył, które gwiazdy przynoszą filmom straty i przygotował listę najbardziej przepłacanych aktorów.
„Land of the Lost” był jedną z tych hollywoodzkich katastrof, która sprawia, że zaczynamy się zastanawiać: „jakim cudem ci ludzie w ogóle pracują w filmowym biznesie?". Pomysł wydawał się niezły – połączyć komika Willa Ferrella z kultowym programem dla dzieci z lat 70-tych i sukces gwarantowany.
Albo i nie. Skończyło się na tym, że produkcja kosztowała 100 mln dolarów, a film zarobił na całym świecie tylko… 65 mln.
Ten fatalny wynik zapewnił Willowi Ferrellowi pierwsze miejsce na dorocznej liście najbardziej przepłacanych hollywoodzkich gwiazd. Jego inne filmy, takie jak „Elf” czy „Semi-Pro: Drużyna marzeń?” także przyczyniły się do zdobycia przez aktora tego tytułu. Nawet jeśli filmy przyciągają do kin trochę widzów, to i tak wysokie stawki, jakich żąda Ferrell, sprawiają, że produkcja nie zarabia zbyt wiele.
Za każdego dolara, którego zapłacono komikowi, jego filmy zarobiły średnio 3,29 dolara. Wystarczy porównać ten wynik do 160 dolarów, które Shia LaBeouf zarobił dla filmu za każdego wydanego dolara.
Drugi najgorszy? Ewan McGregor. Szkocki aktor, znany głównie z filmów takich jak „Trainspotting” i „Gwiezdne Wojny”, nie należy do najlepiej opłacanych gwiazd, ale i tak jego ostatnie filmy cieszą się taką popularnością, że czynią go kiepską inwestycją dla producentów. Jego wynik to 3,75 dolara za każdego dolara, którego zainkasował.
Jak obliczyć najbardziej przepłacanych aktorów?
Lista powstała po sprawdzeniu wyników 100 największych gwiazd z Hollywood. By zakwalifikować się do „konkursu”, aktor musiał w ciągu ostatnich pięciu lat zagrać w co najmniej trzech filmach, które miały premiery w więcej niż 500 kinach.
Forbes policzył wszystkie zarobki gwiazd, wliczając wszelkie dochody z biletów, sprzedaży DVD i innych produktów. Następnie, sprawdzono szacowany budżet każdego filmu (nie licząc kosztów marketingowych) by obliczyć przychody operacyjne każdej produkcji.
Podsumowano pensję każdej gwiazdy przy jej trzech ostatnich filmach i ich koszty operacyjne. Koszty operacyjne podzielono przez łączne wynagrodzenie aktorów i uzyskano wynik rentowności inwestycji.
Oprócz Willa Ferrella, na liście znaleźli się Eddie Murphy i Tom Cruise. Murphy (miejsce czwarte) życzy sobie jednego z najwyższych wynagrodzeń za swoje komedie familijne, dzięki hitowemu „Gruby i chudszy”. Jego ostatnie filmy okazywały się jednak mało dochodowe
Tom Cruise znalazł się na szóstym miejscu, ponieważ rentowność inwestycji w niego znacznie spadła i teraz wynosi 7,18 dolara.
Najgorsza 10
1. Will Ferrell (3.29 dolara)
2. Ewan McGregor (3.75 dolara)
3. Billy Bob Thornton (4 dolary)
4. Eddie Murphy (4.43 dolara)
5. Ice Cube (4.77 dolara)
6. Tom Cruise (7.18 dolara)
7. Drew Barrymore (7.43 dolara)
8. Leonardo DiCaprio (7.52 dolara)
9. Samuel Jackson (8.59 dolara)
10. Jim Carrey (8.62 dolara)
Autor: annd, kan;
Źródło: „Forbes”
tvp.info
Zobacz pozostałe »
Dodaj komentarz