Strona główna » Newsy z kraju i ze świata »
Kino
08.11.2009
Polański traci poparcie świata filmowego

fot. PAP/EPA
Coraz więcej znanych gwiazd i polityków wycofuje się ze wsparcia deklarowanego Romanowi Polańskiemu po jego aresztowaniu w Zurychu. Przez wycofanie podpisu pod petycją o jego uwolnienie do ich grona dołączyła ostatnio dwukrotna zdobywczyni Oscara Emma Thompson. Zmieniła zdanie po prywatnej rozmowie z 19-letnią studentką Caitlin Hayward-Trapp.
Znana brytyjska aktorka wycofała swój podpis pod petycją francuskiego filozofa Bernarda-Henri Levy'ego domagającą się uwolnienia Romana Polańskiego. Do tej pory podpisało się pod nią 164 osobistości ze świata kultury. Wśród sygnatariuszy są m.in. aktorzy Jeremy Irons i Harrison Ford, pisarz Salman Rushdie, aktorki Isabelle Huppert, Kristin Scott Thomas i Natalie Portman, reżyser Sam Mendes.
Emma Thompson zmieniła zdanie po rozmowie z 19-letnią studentką Caitlin Hayward-Trapp, która wraz z aktorką uczestniczyła w panelu dyskusyjnym na uniwersytecie w Exeter w południowo-zachodniej Anglii, a ostatnio zajmowała się zbieraniem, wśród studentów i internautów, podpisów pod kontrpetycją przeciw uwolnieniu Polańskiego.
Thompson, osobiście znająca 76-letniego reżysera, twierdziła, że do podpisania apelu w sprawie uwolnienia skłoniły ją jego tragiczne doświadczenia życiowe. Zmieniła zdanie gdy poznała opinie młodych ludzi, często doświadczonych podobnymi przeżyciami.
Z początkowego poparcia dla Polańskiego wycofują się także rządy państw i politycy. Zdanie zmienił m.in. głośno domagający się uwolnienia reżysera francuski minister spraw zagranicznych. Dziś władze Francji są zdecydowanie bardziej powściągliwe. – Trwa proces prawny związany z niezwykle poważnym przestępstwem, jakim jest gwałt na nieletniej, a szwajcarski i amerykański system sprawiedliwości robi to, co do niego należy. Polański nie może stać ponad prawem – powiedział na konferencji prasowej rzecznik francuskiego rządu.
Również premier Polski Donald Tusk wezwał ministrów do wykazania „większej powściągliwości" w kwestii perypetii Polańskiego, po tym gdy minister kultury Bogdan Zdrojewski nazwał jego aresztowanie „zalegalizowanym linczem". – Jest to oczywiście sprawa z udziałem wybitnego polskiego reżysera, która wydarzyła się wiele lat temu. Jednak jest to sprawa, w której chodzi o gwałt, stosunek seksualny z dzieckiem i nie możemy mieszać w to polityki – powiedział dziennikarzom Tusk.
Stany Zjednoczone zarzucają Polańskiemu, że w 1977 r. uwiódł 13-letnią wówczas Samantę Gailey. Ustawodawstwo stanowe Kalifornii kwalifikuje czyn lubieżny z nieletnią automatycznie jako gwałt. Przed zakończeniem postępowania karnego w USA Polański zbiegł do Francji (nie mającej dwustronnej umowy o ekstradycji), by uchronić się przed spodziewaną karą więzienia.
Reżyser został aresztowany we wrześniu w Szwajcarii, gdy przyleciał do Zurychu po odbiór nagrody i na retrospektywę swojego filmowego dorobku. Szwajcarzy dwukrotnie odrzucili składane przez jego adwokatów wnioski o zwolnienie go za kaucją.
Autor: bwa, kan;
Źródło: PAP
tvp.info
Zobacz pozostałe »
Dodaj komentarz
