19.01.2009
Cruise marzył o zabiciu Hitlera

fot. PAP/EPA/KIM HEE- CHUL
Tom Cruise, któremu w filmie „Walkiria” nie udało się zamordować Hitlera, powiedział w jednym z wywiadów z okazji premiery obrazu w Seulu, że gdy był dzieckiem, marzył o tym, żeby zabić przywódcę faszystów.
W wojennym thrillerze, którego scenariusz oparty jest na faktach, przedstawiono historię grupy niemieckich żołnierzy, którzy postanowili zabić Adolfa Hitlera. Cruise gra pułkownika Clausa Von Stauffenbera, który podłożył bombę walizkową pod biurkiem Hitlera w jego kwaterze głównej. Ciężkie biurko osłoniło fürhera, a Von Stauffenberg i jego wspólnicy zostali straceni.
„Gdy byłem dzieckiem, czytałem wiele książek historycznych, studiowałem dokumenty. Zastanawiałem się wtedy, dlaczego nikt nie próbował powstrzymać Hitlera. Kiedy przeczytałem scenariusz filmu wydał mi się edukacyjny i atrakcyjny zarazem. Poczułem, że to będzie dla mnie wielkie wyzwanie” – mówił Cruis.
Pamięć o czynie Stauffenberga pomogła Niemcom złagodzić nieco poczucie winy po II wojnie światowej. Pułkownik stał się bohaterem narodowym. Gdy okazało się, że w filmie zagra go Tom Cruise, Niemcy byli oburzeni. Chodzi o to, że aktor jest scjentologiem, a w Niemczech scjentolodzy uważani są za przedstawicieli groźnej sekty.
„Nigdy wcześniej nie słyszałem o tym wydarzeniu. Wydawało mi się niesamowicie ekscytujące, że będziemy kręcić film w miejscach, gdzie żył prawdziwy Stauffenberg. To było niezapomniane przeżycie, bardzo inspirujące. Mam nadzieję, że widzowie podzielą mój entuzjazm” – powiedział Cruise.
Film Walkiria” w reż. Bryana Singera zadebiutował w USA 25 grudnia. Miał całkiem niezłe otwarcie – 4. miejsce w box office. Nie znalazł jednak wielu zwolenników wśród krytyków. W Polsce film będzie można obejrzeć w marcu. (BZ)
REUTERS
Źródło: tvp.info
Zobacz pozostałe »
Dodaj komentarz