Strona główna » Newsy z kraju i ze świata »
Kino
07.01.2009
Will Smith, czyli miliony dolarów

fot.
Odpowiednia gwiazda w obsadzie filmu to dla producentów gwarancja dużych zysków. Właściciele amerykańskich kin podsumowali 2008 r. i uznali, że najwięcej pieniędzy zarobiły filmy z Willem Smithem.
Smith to drugi czarnoskóry aktor, który zawędrował na szczyt rankingu Quigley, organizowanego od 76 lat. Tegoroczny sukces zawdzięcza filmom „Siedem dusz” i „Hancock”. Przed nim sztuka ta udała się tylko Sidney’owi Poitier, dzięki filmom „Zgadnij, kto przyjdzie na obiad” i „W upalną noc” w 1968 r.
Drugi na liście jest Robert Downey Jr. („Iron Man”, „Jaja w tropikach”), trzeci Christian Bale („Mroczny rycerz”), a czwarty Shia LaBeoufa („Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki”). Wszyscy trzej są debiutantami w rankingu.
Zwycięzca z 2007 r. Johnny Depp tym razem nie pojawił się na liście (w kinach nie było nowego pojawił filmu z jego udziałem), tak samo jak Tom Cruise, który od 1983 triumfował w rankingu aż siedem razy.
W pierwszej dziesiątce są też: Adam Sandler, Reese Witherspoon, George Clooney, Angelina Jolie i Daniel Craig. „Aktorami jutra” zostali uznani Anne Hathaway i Chris Pine.
Ankieta organizowana jest od 1932 roku przez wydawców „International Motion Picture Almanach”. Właściciele kin odpowiadają na pytanie, który aktor przyciągnął najwięcej widzów do kin w danym roku.
Will Smith był też najlepiej opłacanym aktorem Hollywood w latach 2007-2008 – ogłosił w lipcu magazyn „Forbes”. (BZ)
AP, TVP
Źródło: tvp.info
Zobacz pozostałe »
Dodaj komentarz
