Wasze komentarze
» 02.06.2010 11:50 - Gość klubu
LuLu club to wielka pomyłka, jednym słowem osoby odpowiedzialne za lokal, nie wiedzą chyba co robią, tak obiecywane zmiany w ogóle nie są widoczne, frekwencja kuleje na poziomie pubu w niedzielny poranek, wielkie gratisy i reklamy na drinky, które widnieją w ogłoszeniach i na plakatach, a w rzeczywistości ich nie ma. NIE POLECAM
» 09.06.2010 16:39 - Św. Afra
hhhmm no ja trochę do innych pubów chadzam..no ale ok.
To może powiem co ja zauważyłam, mimo, że sokoła w oku nie mam.
To co dla mnie istotne, to pełna kultura w obsłudze. Po prostu barmani zachowują się z pełną gracją, nie rozpisując się: "proszę bardzo", "dziękuję", "dzień dobry" + nie ma mowy o macaniu paluchami szkła. Może to moja subiektywna ocena - ale wychodzę z założenia, że jestem klientem i ja np. tego oczekuję. Poznałam osobę odpowiedzialną za club i jedynie co mogę "dorzucić" to jest mi b. miło. Cała reszta, niewidzialna gołym okiem dla słabiej widzących lub miłośników przygód wizualnych, udało mi się niechcąco przyuważyć kawał przemalowanych ścian, sufit, podłogi o innej strukturze - dla tych co bardzo chcieliby podotykać - są to kafle, natomiast światła - jeśli ktoś był a zna się to wiadomo jakie - a jako, że mam lekko męski zawód to wiem o czym mówię. No coż +/- 100 tysięcy piechotą nie chodzi...Drinki? Jest mi obojętne wprawdzie co biorę - nie mam na myśli mego podniebienia ale portfel, to powiem tylko tyle, że dwukolorowe drinki najlepiej przemieszać aby dostać się do alkoholu, który tam na pewno jest :-) ...i macha do Ciebie.
Frekfencja jak frekfencja. Było słabo, było też i bardzo dobrze.
Cancana lubiłam, choć ludzie również gadali. Wystawiam pozytywa, bo lubie jak coś się dzieję :-)
Pozdrawiam
» 11.06.2010 12:20 - do św. Afry
Afro, a gdzie Cię można spotkać? ;)
Mauro
» 29.06.2010 1:23 - Gosc
Bylam na Lulu Show i bede zawsze sie starala chodzic bo jest cos innego czego brakowalo nam w szczecinie. Fajny Club, impreza i ludzie!
» 07.07.2010 16:41 - artek
może i parę lasek tam przychodzi.. show na scenie przez małe "s".. uprzejmość obsługi jest naciągana - chyba tylko jak szef widzi to się starają, poza tym wcale nie jest miło.. kelnerki nie zbierają pustych szklanek ze stolików i ruszają się jak muchy w smole, a ochrona widziałem ich w akcji (bez komentarza).. piękne są światła, ale poza tym obskurnie i chyba zbyt mało zmieniło się w stosunku do Can Can-a.. raczej nie będę tam chodził z własnej woli..
» 11.07.2010 0:22 - Żaba
dla mnie tam nawet fajnie ;)
» 12.08.2010 15:59 - Tomix
» 06.11.2010 15:28 - wsdfwsf
ale lipa, byłem tam i po 3 minutach wyszedłem... bez sensu taka wielka przestrzeń na klub chciałem se usiąść spokojnie sie napić przy barze ale klub jest tak skonstruowany że masz wrażenie że wszyscy się gapią... ale to dlatego że jesteś jedną z niewielu osób w tym miejscu (frekwencja zerowa) :D
» 08.11.2010 10:07 - Macias
O potencjale klubu (jeszcze nie do końca skonsumowanym) najlepiej świadczą zajadłe wpisy pseudo-konkurencji pt. "byłem 3 minuty" i "show na scenie przez małe "s". Napisałem pseudo bo jak klubik wielkości kilu salek, bez dużej sceny, o kurtynie nie wspominając, gdzie przy podskoku można walnąć głową w sufit może być konkurencją dla Lulu?
Ale niektórzy pseudo-konkurenci w swym zacietrzewieniu zapominają, że więcej klientów traci się przez własną głupotę i buractwo niż przez konkurencję.
Ja np. świetnie bawiłem się w Lulu w ostatnia sobotę, a jeśli ktoś ma inne wymagania to są inne kluby.
Mi np. wybitnie nie odpowiada jeden z bardziej znanych w Szczecinie klubów - kupa ludzi go uwielbia - a ja byłem tam 4 razy w życiu w dużych odstępach czasu i za każdym razem utwierdzałem się w mojej niechęci do tego lokalu. A mimo to nie podam jego nazwy i nie napiszę, że "nie polecam" - bo i po co? Każdy ma swój rozum - może pójść i sprawdzić czy mu odpowiada. Jeden lubi rybki drugi akwarium.
» 02.12.2011 13:21 - MILENA
LOKAL JEST SUPER!! DUZO MIEJSCA I PEZEDE WSZYSTKIM DUZA PRZESTRZEN!!! NO I DO TEGO JEST BARDZO MROCZNY! NAWET MOMENTAMI WAMPIRYCZNY!! DOSKONALE MIEJSCE NA IMPREZY I KONCERTY Z MUZYKA DARK INDEPENDENT, ALE I ROWNIEZ ELECTRO, NEW WAVE, EBM, INDUSTRIAL.
» 02.01.2012 17:19 - malina
Ja byłam w lulu na sylwestra i niestety troche się rozczarowałam. Owszem lokal jest duży, przestronny a sama impreza była ok, ale zapłaciłam 280 zł i nie załapałam się na jedzenie. Trzeba było przyjść godzinę wcześniej żeby zjeść tam ciepłe danie bo po stracie imprezy juz ciężko było wogóle dopchać się do stołu szwedzkiego. Także małe nieporozumienie;/ Kolega który bawił się za 140 zł miał na stole tyle jedzenia że ciężko było to przejeść a na naszym stole nawet nie zmieściyły się wszysrkie talerzyki, nie wspomnę nawet że były deserowe i na takich się jadło ten cały "obiad". Napewno więcej tam nie spedze sylwestra!!