» Załóż konto | Zaloguj się:
Sobota, 20.09.2014 | Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty
Szukaj w Google
Strona główna » Spotkanie

wtorek, 21.04.2009 - 16:00

CLIVE HARRIS - uzdrowiciel HIT ECHO

Zobacz powiększenie
fot.


Miejsce:

Wstęp: wolny
Data i godzina:wtorek, 21.04.2009 - 16:00
Kategoria: Spotkanie
Informacja dodatkowa:



koperta Zarezerwuj bilety!
koperta Zobacz wszystkie zdjęcia
koperta Zarezerwuj bilety!  | koperta Zobacz wszystkie zdjęcia

CLIVE HARRIS
Uważa się za uzdrowiciela duchowego. Nie przypisuje sobie uzdrawiania jako osobistej cechy, ale uważa się za pośrednika siły transcendentalnej. Swoją działalność rozpoczął na początku lat sześćdziesiątych. Z chorymi spotyka się na zbiorowych spotkaniach, wszyscy zebrani widzą, jak dotyka innych. Jego fundacja, zapraszając na spotkania twierdzi, że Harris leczy głównie chorych na nowotwory. Informuje, że usunięcie guza nowotworowego lub zamienienie jego postaci ze złośliwej na łagodną, a także przywrócenie sercu, nerkom czy jakiemukolwiek choremu organowi normalnego funkcjonowania w organizmie pacjenta, zabiera Harrisowi zaledwie 10 sekund.

Angielski uzdrowiciel zasłynął ze skuteczności w chorobach nowotworowych.

Na pierwsze spotkania z Harrisem organizowane jeszcze w latach 70. w lubelskim kościele Św. Rodziny na Czubach przychodziło po kilka tysięcy ludzi. Od tamtego czasu jeden z najsłynniejszych uzdrowicieli na świecie miał kontakt z kilkom milionami chorych.

Clive Harris zna kilkanaście polskich słów. Nazwy ludzkich organów są mu potrzebne, bo chory mówi, co mu dolega. Każdą osobę dotyka przez kilkadziesiąt sekund. Szyja, głowa, plecy, brzuch, klatka piersiowa, nogi. Ma zamknięte oczy i wykonuje szybkie ruchy dłońmi. Na koniec mówi: Dziękuję.

Szczegółowe pytania: cliveharris@wp.pl lub telefoniczny kontakt do fundacji - Anna Łożyńska 601 36 94 30.





Kliknij by
powiększyć

 Zobacz pozostałe »



ikona dodaj komentarzDodaj komentarz

Gość*
Użytkownik: (Wyloguj)
Treść*

* Pola obowiązkowe


ikona wasze komentarzeWasze komentarze

 » 18.01.2009 21:45 - angel

co za bzdety!!!!!!!!!!!!!!


 » 27.01.2009 20:10 - wojta12

a ile bieże


 » 30.01.2009 20:59 - zdrowa

Angel jak sie nie przekonasz nie uwierzysz,ja byłam u niego jako 13 latka,czyli kilkanascie lat temu,przed powazna operacja wady serca.po spotkaniu z nim wada,rozwijajaca sie przez 13 lat znikneła,nie potrzebna była operacja.do tej pory nie mam zadnych problemow z sercem. tak wiec cos w tym jest,wiadomo moze nie kazdemu pomoze,mnie pomogł.


 » 06.02.2009 16:21 - X-ray_blaster

po co rozwijać medycynę i biotechnologię do zwalczania raka? Clive Harris wystarczy... :>


 » 11.03.2009 20:55 - xxx

Miałam raka. Po badaniach lekarze nie dawali mi wiele szans. Po wizycie u niego miałam kolejne badania które wykazały ze nic mi nie jest w tym miejscu w którym był ogromny nowotwór wszystko było w porządku. lekarze nie mogli w to uwierzyć bo robili mi wszystkie badania i nie mogło to być prawdą. powiedzieli ze to musiał być jakiś cud.


 » 22.03.2009 17:32 - witam lukasz127@op.pl

rodzice mówia że dzieki niemu żyje, jak byłem mały to było zemna krucho, on pomógł za darmo, ja tego niepamiętam, ale rodzice pamiętaja, więc ja mu wierze i dziękuje mu zato. a wy myslcie co chcecie


 » 20.04.2009 22:24 - EWA

Ludzie !!!!! nie idźcie na to, to człowiek który zapoczątkował w Polsce okultyzm, nie dajcie sie manipulować, tylko Jezus uzdrawia!!!


 » 14.05.2009 14:44 - Onna

a moze to Jezus wysyła takich ludzi by pomagali innym


 » 21.05.2009 1:21 - Paul

Gdy Harris przyjeżdżał do Łukowa mój profesor, tak na marginesie egzorcysta, zawsze prosił o modlitwę, żeby ustrzec tych, którzy sie na seans wybierają. Ten człowiek nie uzdrawia, o ile uzdrawia, mocą Bożą. Gdy wyjeżdża, choroby wracają, a przychodzi lęk, niepewność, opętanie... Tylko Jezus ma moc uzdrawiać!


 » 07.07.2009 17:19 - Mario

Mój ojciec miał ostre bóle w klatce piersiowej od wielu lat, których nie byli w stanie wyleczyć żadni lekarze (a był u wielu). On pomógł w chwilę dotykiem. On naprawdę uzdrawia. Pieniędzy nie bierze za to żadnych - działa w swojej fundacji, która daje mu pieniądze na życie (oni zaś mają je od organizatorów spotkań, bo to duża promocja dla regionu).


 » 07.07.2009 17:20 - Mario

On nie leczy. On jest tylko pośrenikiem prawdziwego uzdrowiciela.


 » 25.08.2009 20:37 - bobixon@poczta.fm

była u niego moja babcia, kiedy harris był w trojmiescie. miala wtedy bardzo dolegliwe długotrwałe bóle brzucha, żadne leki jej nie pomagały. po "wizycie" u tego człowieka, bardzo źle się poczuła, była niesamowicie słaba, a po kilku godzinach ów dolegliwe bóle nagle odeszły... coś w tym jednak chyba musi być


 » 15.10.2009 8:46 - Daga

A ja po spotkaniu z tym Panem nagle poczułam się dużo gorzej niż wcześniej.


 » 05.11.2009 18:00 - grab

ciało może leczy ale zastanówcie się czy duszy nie zatrówa ....


 » 06.01.2010 16:57 - zxa

to nie bzdety


 » 25.02.2010 10:44 - Ryszard bielszczanin

W 1977 byłem przez wiele miesięcy w szpitalu z wrzodami żołądka i dwunastnicy. Mimo intensywnej terapii poprawy nie było. Miano mi usunąć chorą część żołądka, ale byłem jeszcze za młody. W 1978 albo 1979 bliscy mi ludzie postarali się o spotkanie z Harrisem. Ja uważałem to za bzdurę i nie wierzyłem w tą całą imprezę, ale by nie urazić moich bliskich pojechałem na to spotkanie. Dziś dziękuję Bogu, że to, że są tacy ludzie jak Harris. Od ok. 30-tu lat nie mam właściwie żadnych większych problemów z układem pokarmowym, a miałem spore zagrożenie nowotworowe. Teraz cierpię na inne poważne, medycznie nieuleczalne schorzenie i chętnie bym się ponownemu oddał w ręce Harrisa, bo wierzę w jego uzdrawiające siły.


 » 04.04.2010 0:09 - zibimiko@op.pl

Milem kontakt z Harisem w Czestochowie za czasu komuny dzieki ksiedzu z Sosnowca w trakcie zabigu moja klatke piersiowa (astma) poczulem cieplo doszedlem do samochodu ktory proadzil moj ojciec i po chwili opadlem z sil i zasnolem obudzilem sie po 50 minutach w Sosnowcu bylo to w roku 1990 od tego spotkaia jestem jak nowo odrodzony obecnie pracoje od 6 lat w UK i jeszcze nie chorowalem nawet na katar . Moze tego n ikt nie przeczta ale to jest moje podziekowanie


 » 20.09.2010 1:00 - Tadek

Jak małe dziecko matka zawiozła mnie do tego harrisa. Z pietnem jego guseł żyje do dziś.


 » 15.10.2010 21:59 - o_Onufry

Wikipedia podaje że zmarł 17 września 2009. Dziwnie cicho odszedl do Domu Ojca....


 » 19.12.2010 17:32 - ihtio

wierzcie w te brednie a długo nie pożyjecie


 » 24.03.2011 9:12 - marta

Mojej babci dawano 2 lata zycia, była u Harrisa 2 razy. I przezyła prawie 40 lat. jej przypadek uznano jako cud.


 » 22.05.2011 14:13 - Ja

XXX wiesz pewnie teraz do Kościoła nawet wejść nie możesz bo niewytrzymujesz, lepiej sprawdź czy w Tobie coś nie siedzi.


 » 15.07.2011 10:29 - jacek

Byłem Jego pacjentem, przyjacielem i tłumaczem na spotkaniach z Chorymi Ludźmi w Warszawie. 17.09.2009 odszedł - odjecha od nas niestety już na zawsze. Pozostali Ludzie Chorzy z nadziejami na poprawę swojego stanu zdrowia i Ci pozbawieni nadziei z powodu Jego odejścia. Zagubiony i rozżalony na zły los, od ponad roku leżę bezwładnie w łóżku mając 47 lat, często nocami rozmawiam z Clivem poprzez chmury, burze i śnieżne zamiecie. Po naszej rozmowie zawsze zza chmur wychodziło słońce Życzę Wam Kochani dużo zdrowia Jacek


 » 14.09.2011 13:09 - Jacek M.

Bylem u Harrisa okolo 27 lat temu. Mialem 5 albo 6 lat. Moj tata mnie do niego zawioz bo mialem horobe pertesa. Moja prawa noga ( kosc ) nie chciala rosnonc. Lekarze nie umjeli mi pomorz. 2-3 lata chodzilem do lekarzy i nic sie nie zmienialo. Zdjecia kosci zawsze byly tak samo zle. Jako dziecko wogole nie wiedzialem kto to jest Harris albo co nom robi. Dlatego Placebo to nie moglo byc. Po wizycie u Harrisa i nowych zdjeciach u lakarza, to lekarz sam powiedial ze to jest nie mozliwe co o na zdjeciu widzi. Nic mu nie mowilismy ze bylismy o Harrisa. Lakarz sam powiedzial ze to cod. Od 1988 mieszkam w niemczech. Od 27 lat jestem zdrowy. Po wizycie u Harrisa moja kosc zaczla znowu rosnoc. Mam to na zdjeciech. To jest fakt. I od tego czasu jestem zdrowy. Nie kuleje jurz, die mam buli nic. Dziekuke Harrisowi i rodzicom ze moglem byc u Harrisa. Oni uratowali moje zycie. I ja w to wierze. Jak ktos to nie przerzyl to tego nie zrozumie. Thank you Clive Harris !


 » 05.11.2011 9:05 - SoloSoobele

?????


 » 09.07.2012 22:12 - chefsiba

Jeśli ktoś był u Clive'a i "dzięki niemu żyje", to niech prosi Jezusa o to, żeby oddalił od niego skutki wszelkich praktyk magicznych, czarów, guseł, bioenergoterapii, wszelkie skutki oddziaływania złego ducha. Niech oddaje Jezusowi całe swoje życie i prosi o UZDROWIENIE WEWNĘTRZNE. Teraz właśnie potrzeba Wam uzdrowienia, a nie wtedy, kiedy szukaliście go nie u Boga... Jezus Chrystus jest żywy i prawdziwy dziś, przyjdź do Niego i zaczerpnij ze zdrojów Zbawienia!


 » 27.01.2014 21:35 - Któregoś razu powiedział mi, że pracuje z demonami

Moim zdaniem w artykule powinna się znaleźć również sama wersja Pana Harrisa dotycząca modus operandi jego "uzdrawiania", sama Wikipedia informuje: Harris prowadził przez długi okres seanse uzdrowicielskie w Polskich kościołach. W seansach tych wzięły udział miliony ludzi (według jednego ze źródeł było to 9 milionów ludzi)[6]. Gdy jednak Harris poinformował, że uzdrawia za pomocą duchów i że są to demony - zabroniono mu wstępu do kościołów. Aktywista antysektowy Robert Tekieli twierdzi, że Harris inicjował uczestników seansów w okultyzm i szacuje, że zainicjował w ten sposób trzy miliony Polaków, którzy - pełni zaufania - przychodzili do kościołów na jego seanse[7]. Również w wywiadzie przeprowadzonym przez Hannę Karaś: Byłam podającą u Harrisa: najbliższa współpracowniczka Harrisa w Polsce mówi o jego okultystycznych i bardzo niebezpiecznych duchowo (prowadzących do zniewolenia) praktykach: Czy dziś umie to Pani już wyjaśnić? Często pytałam Harrisa o różne rzeczy wprost. Któregoś razu powiedział mi, że pracuje z duchami. Pytałam się, jak to duchami? Tłumaczył mi więc, że istnieje świat duchów. [...] W chwili, gdy stal za mną, zaczęłam się nieoczekiwanie modlić. Moja modlitwa płynęła naprawdę z głębi serca. Harris w tym czasie ciągle stał nade mną. Jego zabiegi wydłużały się. Po kilku minutach powiedział, że nic z tego nie będzie. Zdumiałam się. "Dlaczego" - zapytałam. "Bo czuję mur, nie mogę się przebić" - odpowiedziałl Harris. Nagle uświadomiłam sobie, że tym murem jest moja modlitwa. Po kilku miesiącach, za kolejnej bytności Harrisa w Polsce, dowiedziałam się, że moja pomoc jest niemożliwa, że mu przeszkadzałam. Na koniec polecam również artykuł: Bio złego energia: Bioenergoterapia jest formą mediumizmu, czyli otwarcia się na rzeczywistość duchową. Punktem wyjścia XX-wiecznej bioenergoterapii jest mesneryzm. Były to takie praktyki i techniki, które sprawiały, że ludzie byli uzdrawiani w tzw. transie sonnabolicznym, czyli osoby wpadały w drgawki, histerie itd. Chiling i bioenergoterapia są nowoczesną XX-wieczną odmianą tego samego zjawiska, która polega na tym, że człowiek przychodząc do bioenergoterapeuty otwiera się na niego. W istocie człowiek nie wie, na co się otwiera. Jeśli ktoś po wizycie u energoterapeuty czy w trakcie wizyty doznawał uczuć takich jak ciepło czy zimno, mrowienie, albo jakieś zmiany wewnątrz siebie, nie jest to dobry znak. Jeśli doświadczył subiektywnego uzdrowienia lub rzeczywiście został uzdrowiony z czegoś, to może mieć pewność, że wcześniej czy później pojawią się problemy duchowe. Jeśli niczego nie doświadczył, to gorąco polecam, aby się wyspowiadał z udziału w seansie i spróbował zbliżyć się do Boga, czy to przez modlitwę, czy przez adorację. Wtedy wszystko się okaże. Dla ludzi, którzy mieli nietypowe doświadczenia przy kontakcie z bioenergoterapeutą, konieczna jest modlitwa o uwolnienie. Nazwiska uzdrawiaczy można mnożyć: Zbyszek Nowak, Henryk Słodkowski, Franciszek Fellman. W naszym kraju popularność uzyskali również Clive Harris i Anatol Kaszpirowski. Czasopismo "Uzdrawiacz" podaje adresy 300 polskich uzdrowicieli. Najpopularniejsi są bioenergoterapeuci. Według mojego szacunku Harris inicjował w okultyzm 3 miliony Polaków, którzy przychodzili ufnie do kościołów. - Jak Kościół rozeznał to i dlaczego wyrzucił Harrisa z kościołów? - Jego tłumaczka Maria Pieńkowska - obecnie działająca we Wspólnocie Emmanuel - zaobserwowała, że po każdej jego wizycie w ich wspólnocie, która posługiwała przy jego działaniach, zaczynały się rozłamy, jakieś problemy. Zło działało ewidentnie. Za trzecim razem skojarzyli to z jego osobą. Maria po prostu podeszła do niego i spytała, jakimi siłami uzdrawia. On odpowiedział, że przy pomocy duchów, przyznał, że są to demony. Znany warszawski egzorcysta ks. Andrzej Grewkowicz mówi, że demon nie jest filantropem i nie daje niczego za darmo. Jeśli daje uzdrowienie, to na pewno zabiera coś dużo ważniejszego. Przestrzegam wszystkich przed wszelkiego rodzaju bioenerioterapią, to wielkie niebezpieczeństwo i ryzyko zniewolenia duchowego... Pozdrawiam Łukasz M.







 
dodaj wydarzenie
  Kontakt z redakcją | Polityka prywatności | ExclusiveNewsletter   Copyright © 2000-2008 Happy Art
Created by: Blog o biznesie